poniedziałek, 28 listopada 2016

Śpimy w dzień, śpimy w nocy!

Po bardzo wymagających ostatnich dwóch tygodniach Oliweczka dała nam solidnie odpocząć w weekend. Już w piątek zrobiła się bardziej śpiąca. Być może przyczyniła się do tego nagła zmiana pogody i ciśnienia. A może to magia urodzinowych życzeń :) Cały weekend była bardzo spokojna, a nocki przesypiała niemal idealnie! Było nam to bardzo potrzebne. Wyspać się trzy noce pod rząd i spędzić spokojny czas w naszym domku, we trójkę... Cudownie!

W następnym tygodniu szykuje nam się wizyta w poradni żywieniowej. Mam nadzieję, że Oli dobrze ją zniesie.



W minionym tygodniu z Fundacji, gdzie zbieraliśmy pieniążki z 1% podatku przyszła informacja, że wszystkie wpłaty zostały już przyporządkowane do poszczególnych podopiecznych. Chciałam jeszcze raz wszystkim podziękować za udział w akcji dla naszej Oliwci, za 1% Wasz, Waszych znajomych i rodzin oraz wszystkich, którym przekazaliście informację o Oliwce. Osobom, które nie wiedzą jak to działa, chciałam powiedzieć, że pieniądze te znajdują się na koncie Fundacji, a my mamy dostęp do informacji o wysokości kwoty. Pracownicy Fundacji na podstawie opisanych faktur oceniają słuszność poniesionych wydatków i refundują je. Możemy w ramach zebranej kwoty zrefundować dużą część poniesionych w mijającym roku kosztów leków, sprzętów medycznych i rehabilitacyjnych Olinki. Teraz rozglądamy się za specjalnym łóżeczkiem, które ułatwi nam codzienną opiekę nad Oliwką i będziemy mogli je kupić dzięki Wam! :*

czwartek, 24 listopada 2016

2 latka Oliwki


Nasza malutka Iskierka skończyła wczoraj 2 latka! To był bardzo dobry dzień, pełen buziaków, uśmiechów, prezencików, z ogromem miłych życzeń, za które bardzo wszystkim dziękujemy. Olincia wyglądała wczoraj tak pięknie! Nie mogłam się na nią napatrzeć. Zdjęcia niestety nie oddają w pełni tego piękna. Och ach ach i och! :)

Ostatnie dni Oliwci minęły całkiem spokojnie. Katarek męczył ją tydzień i w końcu odpuścił. To był dla nas bardzo pracowity czas, bardzo dużo odsysania, inhalacje, nocne czuwanie. Jak dobrze, że już minęło. Udało nam się trochę zmniejszyć częstotliwość ulewania. Na ten moment pomogło układanie Małej pod nieco większym kątem a także zmniejszenie prędkości podawanego mleczka przez pompę żywieniową, tak by zmniejszyć jej maksymalne wypełnienie żołądka. Nocki mamy w kratkę, ostatnio Oli lepiej śpi się w dzień niż w nocy.

2 latka... Co tu dużo mówić. W chorobie Krabbego o wczesnoniemowlęcym początku to wspaniałe osiągnięcie. Rok temu, gdy choroba Olinci tak szybko postępowała, działo się tak dużo, regularnie musieliśmy zderzyć się z nową twarzą choroby... trudno było wyobrazić sobie to miejsce, w którym jesteśmy teraz. Tylko ja jedna wiem, ile razy w tamtym czasie dawałam na noc Małej buziaka w czółko, myśląc, że może to ten ostatni... Teraz, gdy widzimy jaka Olincia jest dzielna, jak sobie radzi z różnymi trudnymi sytuacjami wiemy, że może zaskoczyć nas jeszcze bardziej a my damy z siebie wszystko by jej pomagać. Bywają chwile kiedy już brak nam sił, zwłaszcza gdy zdarzy się pod rząd parę ciężkich dni. Kiedyś pisałam na blogu, że nad sposobem myślenia, optymizmem można w dużej mierze pracować. Nadal tak uważam, ale muszę też dodać, że fizyczne długotrwałe przemęczenie sprawia że robi się to stokroć trudniejsze. Dlatego życzcie Olinci i nam jak najwięcej spokoju na co dzień, bo tego właśnie potrzebujemy najbardziej.





czwartek, 10 listopada 2016

Problemiki

Chwilowo mamy troszkę trudniej... A raczej powinnam napisać wprost, że "jeszcze trudniej". Ulewania Oli się nasilają, są coraz częściej. Powoduje to, że codzienna opieka nad Małą jest jeszcze bardziej trudna, wymagająca i stresująca. Musimy wprowadzić kilka nowych zasad dotyczących karmienia i mieć nadzieję, że choć trochę pomogą zmniejszyć ulewania. Jeszcze dziś w nocy Oli złapała jakiś katarek. Póki co bez żadnych dodatkowych objawów, więc myślę, że szybko przejdzie i objedzie się bez infekcji.

Wiem, że moje posty pojawiają się coraz rzadziej. Wiem, że zaglądacie sprawdzać co u nas. Ale ja ostatnio nie mam siły i weny by pisać częściej. Może jesień nas dopadła... a tu jeszcze w perspektywie dłuuuga zima, to znaczy truuudna zima. Mogę zagwarantować comiesięczną relację z urodzinek Oli, a poza tym nie dziwcie się jak wpisów będzie dużo mniej. To nie musi znaczyć, że dzieje się coś złego. Po prostu tymczasowo nasza aktywność na blogu będzie trochę skromniejsza.



środa, 2 listopada 2016

Jesienny mikro-spacerek


W poniedziałek wreszcie przestało padać i wyszło odrobinę słońca. Oliwkowy Tatuś miał wolne od pracy i udało się wykorzystać ten dzień na króciutki spacerek. Jedno kółko po parku i wracamy. Patrząc na prognozy mam wątpliwości czy uda nam się jeszcze tej jesieni wyjść na spacer. Dobrze, że udało się chociaż raz. Zaliczone.

W nocy z poniedziałku na wtorek Oli dostała napadów i nadwrażliwości. Od ostatniego takiego stanu minęły dwa miesiące. To była dość długa przerwa. Teraz Maluszka potrzebuje ciszy i spokoju by zregenerować siły.

Kreacja na 2 urodzinki Oliwki już wybrana i czeka na 23 listopada! Jest piękna, delikatna, romantyczna, dziewczęca... Jeszcze tylko brakuje nam ozdoby do włosów w odpowiednim kolorze. Będzie cudownie :)


Copyright © 2014 Oliwka
Designed By Blokotek