czwartek, 4 stycznia 2018

Nowy, kolejny rok

Sylwestrowy wieczór minął nam spokojnie. Oli na szczęście nie reagowała na dźwięki fajerwerków. Przez nasze permanentne przemęczenie ledwo wytrzymaliśmy do północy. Godzinę 00 spędziliśmy już pod kołderką. Oliś wciąż nie śpi w nocy. Pomysły na przywrócenie nocnego snu póki co nie przyniosły rezultatu.

Minął kolejny, cały rok. Nie rozliczamy już minionego czasu, dużo mniej myślimy o tym co będzie. Trwamy. Może tak jest łatwiej, a może już po prostu umiemy "trwać". Życzymy dobrego Nowego Roku, Wam i nam!



sobota, 30 grudnia 2017

37 miesięcy Oliwki i Święta

Tuż przed Świętami Oliwcia skończyła kolejny miesiąc. Cały dzień urodzinek była taka kochana i spokojna. Chętnie przyjmowała buziaczki i słodko mrużyła oczka przy głaskaniu czółka. W ogóle ostatnio w ciągu dnia Oli jest bardziej spokojna. Nocą już niekoniecznie, jeszcze nie udało nam się wyregulować jej krótkiego i często przerywanego snu.






Wigilię i Święta spędziliśmy w domku, z Oliwką, z rodziną i przyjaciółmi, którzy nas odwiedzali byśmy nie byli sami. Wspominam ten świąteczny czas spokojnie, rodzinnie i miło. Chyba dokładnie tak jak powinno być :)

środa, 20 grudnia 2017

Przedświątecznie

Ciężkie dwa tygodnie za nami. Ciężkie z uwagi na nasilające się problemy z nocnym snem Oliwci. Spała ostatnio nocami po 3 godziny, najczęściej od godziny 2 do 5... Takie nocki są bardzo destrukcyjne, odbierają wszelkie siły, najpierw fizyczne a potem psychiczne. Z rozmów z innymi mamami z hospicjum domowego wiem, że takie problemy też są codziennością u ich dzieci. Niektóre walczą z nocnym snem po parę lat. Opracowaliśmy z Panią Doktor mały plan próby przywrócenia nocnego snu. Może wyśpimy się na Święta?




W minionym tygodniu Oliwcię odwiedził Gajuszowy Mikołaj, Była grzeczna cały rok i zasłużyła na prezenty :) Z uwagi na przeciągającą się rekonwalescencję Oliwkowego Tatusia po złamaniu pięty, na wigilię i Święta zostajemy w naszym domku. Pierwszy raz spędzimy je u siebie, ma to swój urok. Pierwszy raz w naszym mieszkaniu ubraliśmy choinkę.


PS. Oliwcia otrzymała na urodzinki kartkę od mojej imienniczki, córci mojej koleżanki. Tak pięknymi życzeniami muszę się pochwalić. Dziękujemy za cudowne życzenia Honiu :)


piątek, 24 listopada 2017

Oliwka ma 3 latka!



Nasza Oliweczka skończyła wczoraj 3 latka! Tak, tak! Całe TRZY! Gdy zapoznawaliśmy się z przeróżną literaturą na temat choroby krabbego, przy wczesnoniemowlęcej jej postaci rokowania zazwyczaj nie wybiegały poza 3 rok życia. Oliweczka swoim wiekiem przekroczyła kolejny ważny próg. A jeśli przekroczyła ten, to jesteśmy przekonani, że może jeszcze więcej. Ma w sobie niezwykłą siłę.






Nie było łatwo wybrać sukienkę na tak ważną okazję. Jednak ta urzekła mnie od pierwszego spojrzenia, jest taka delikatna i romantyczna. Tatuś uznał, że jego córeczka wygląda jak księżniczka elfów, pięknie, uroczo, ślicznie. Po raz kolejny zachwyca. Nie można oderwać się od głaskania jej pulchnej rączki.

Cały dzień Malutka zniosła bardzo dobrze. Miała gości do samego wieczora, najbliżsi wstawili się z mnóstwem buziaków, uśmiechami i pięknymi prezentami. Była spokojna cały dzień, sporo spała mimo lekkiego zamieszania. To był bardzo udany i miły dzień.

Dziękujemy za wszystkie przesłane buziaki i dobre życzenia dla Oliwci. Wieczorem, przed spaniem przekazałam Oliweczce wszystkie buziaki osobno opowiadając, od kogo je otrzymała. Dostała więc na dobranoc mnóstwo cmokasów, była zachwycona :)




piątek, 17 listopada 2017

Dziękujemy

Dziękujemy za 1%. Kilka dni temu na nasze fundacyjne subkonto spłynęły już wszystkie wpłaty za tegoroczne rozliczenia PIT. Zebrana kwota pozwoli nam zrefundować wszystkie uzbierane przez miniony rok faktury za przeróżne leki, środki medyczne/pielęgnacyjne (strzykawki, podkłady, rękawiczki, dreny do ssaka, pieluchy i inne potrzebne Oliwce rzeczy). Planujemy też zakup materaca przeciwodleżynowego, który w rozmiarze naszego małego łóżeczka kosztuje ponad dwa tys. zł. Jednak dzięki Waszym dobrym sercom ta kwota nas nie przeraża. Musimy również wysłać ssak do gruntownego serwisu ponieważ bateria w akumulatorze nie trzyma tak długo jak powinna. Niezależnie od potrzeb Oliwci jakie się pojawią, mamy na nie środki. Jeszcze raz dziękujemy!
A tymczasem Oliweczka czuje się dobrze. Ma raz na jakiś czas gorszy dzień, jednak tych dobrych jest więcej. Nieźle śpi, wciąż lubią się z naszą kotką :) Urodzinowa sukienka już czeka. Póki co jesień nie taka straszna.






sobota, 4 listopada 2017

Nowa przyjaciółka

Od tygodnia Oliweczka ma nową przyjaciółkę! To właśnie jest ta nasza niespodzianka z okazji zbliżających się jej trzecich urodzin :) Nasza rodzinka powiększyła się o śliczną kotkę kartuską (nazwaliśmy ją Mimi). Pomysł, żeby sprowadzić do domu kotka był całkiem spontaniczny. Zaczęliśmy czytać o tym z czym wiąże się decyzja o kotku, z jakimi obowiązkami, jak musimy się przygotować, porównywaliśmy plusy i minusy. Rozważaliśmy dachowca a także zapoznaliśmy się z cechami niektórych kotów rasowych. Ze względu na piękny wygląd, ale przede wszystkim idealny dla naszych możliwości i potrzeb charakter, wybór padł na kota kartuskiego. Po 3 tygodniach 5-miesięczna kicia zagościła w naszym domu :)

Oczywiście baliśmy się trochę czy nasza poukładana codzienność nie wywróci się za bardzo do góry nogami, jak Oli zareaguje na nową lokatorkę, czy nie będziemy tego żałować. Ale nic takiego się nie dzieje! Jesteśmy więcej niż zadowoleni, jest lepiej niż się spodziewaliśmy. Kicia jest kochana, łagodna. Lubi się przytulać i bawić, garnie się do ludzi, ale jednocześnie nie jest natarczywa i lubi czasem pospać w samotności. A co najważniejsze - polubiły się z Oliwką! Mogę nawet powiedzieć, że się zaprzyjaźniły! Mimi bardzo często na miejsce drzemki wybiera sobie łóżeczko Oliwci, kładzie się w jej nóżkach, za głową lub za pleckami. Czasem niechcący wybudza Oliwkę, ale na szczęście sporadycznie. Nie możemy się napatrzeć jak małe przyjaciółeczki drzemią sobie razem przytulone. Rozczulający widok...







Obecność kotka w domu traktujemy także jako rodzaj terapii dla nas. Nie wiem jak będzie dalej, ale pierwszy tydzień z nowym lokatorem był pełen ekscytacji, śmiechu, zabawy, myśli o problemach tak jakby schowały się do głębszej szuflady. Podobno obecność kota w domu łagodzi stany depresyjne i dobrze wpływa na samopoczucie. Przyda nam się więc jej obecność.

Taka dziś była piękna pogoda.. Od wczesnego poranka planowaliśmy jesienny spacerek. Jednak Oliwkę dopadła ta jej nadwrażliwość i spacerek niestety musi poczekać.

piątek, 27 października 2017

35 miesięcy Oliwki

Tak, wiem... strasznie długo mi zajęło by podzielić się z Wami zdjęciami z ostatnich urodzinek Oliwci. Wiem, że mamy grono osób, które po każdym 23. dniu miesiąca wyczekują nowej kreacji naszej córeczki :) Mam dobre usprawiedliwienie - od ponad tygodnia Oliwkowy Tatuś ma nogę w gipsie, do tego złożyło się kilka innych obowiązków i pierwsze dni w nowej sytuacji przeżywaliśmy istny armagedon organizacyjny! Już jest lepiej.


Urodzinki były w poniedziałek. Tym razem na sesję zdjęciową Oli otworzyła trochę oczka. Widać ich piękny niebieski kolor. Ubrana w kolorowe kwiatki biła wiosenną aurą, w sam raz na tę, coraz brzydszą jesień. Olinka jest spokojna, raczej dobrze śpi, nie dzieje się nic niepokojącego.

Szykujemy dla Oliwci małą niespodziankę... Będzie to taki prezencik na jej 3 urodziny, które zbliżają się wielkimi krokami. Nie odliczam niecierpliwie dni, po prostu wiem, że one nadejdą :)






W jeszcze wcześniejszy poniedziałek zrobiliśmy sobie z Markiem mały jednodniowy wypad. Była piękna jak na październik pogoda - wręcz letnia! Oliwcia pod opieką Babci Wiesi spędziła cały dzień w Gajuszowym pałacu (hospicjum stacjonarne), a my wybraliśmy się na plażę do Sopotu. Fajnie było spędzić kilka godzin na słonku, posłuchać szumu morza i gdakania mew, zjeść dobrą rybę i zamoczyć stopy w zimnym morzu. Choć był to zdecydowanie za krótki wypad by poczuć, że odpoczywamy, było warto.


środa, 11 października 2017

Dobry początek jesieni

U nas w końcu trochę więcej snu, a co za tym idzie - więcej sił i pozytywnego nastawienia. Po małym zwiększeniu dawki jednego z leków Olincia zaczęła lepiej spać w nocy, nawet po 5 godzin w jednym ciągu a także ma w sobie dużo spokoju w ciągu dnia. Mamy świadomość, że to pewnie tymczasowa poprawa, oby trwała jak najdłużej.

Udało nam się fajnie wykorzystać ostatnie słoneczne dni września. Przez kilka dni była bardzo ładna pogoda i trzy razy wyszliśmy na rodzinny spacer. Świeże, przyjemne powietrze a także mocno ogrzewające promienie słoneczne to idealna mieszanka! Mały relaksik dla Oliwci i dla nas :)





poniedziałek, 25 września 2017

34 miesiące Oliwki




Nasza Królewna skończyła 34 miesiące. Cieszę się, że obchodzimy tak każdy 23. dzień każdego miesiąca. Na co dzień najwygodniej nam zakładać Oliwce body a włosy wiązać w kitkę. A takie comiesięczne święto jest okazją by wystroić Małą w piękną sukienkę, zadbać o ładną fryzurę, nacieszyć się jej urodą, wdziękiem, zrobić kilka zdjęć. Kruszynka nasza kochana...

Po ostatnim nocnym maratonie jest trochę lepiej. Powiedzmy, że co druga nocka jest trochę lepiej przespana. W niedzielę udało się wyjść na mały spacerek. Jest spokojnie.




Copyright © 2014 Oliwka
Designed By Blokotek